<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>Blog Bohdana Wyżnikiewicza</title>
	<atom:link href="http://wyznikiewicz.blogbank.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl</link>
	<description>Gospodarka widziana z dystansu</description>
	<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 14:03:59 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.3</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Niedorzeczność</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/08/30/niedorzecznosc/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/08/30/niedorzecznosc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 13:55:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=406</guid>
		<description><![CDATA[Włosy stanęły mi dęba na głowie, kiedy w środę 25 sierpnia przeczytałem na pierwszej stronie Rzeczpospolitej swoją wypowiedź w sprawie skutków podwyżki podatku VAT na żywność. W moje usta zostało włożone stwierdzenie, którego nie wypowiedziałem: po słowach „droższa żywność wpłynie na spadek konsumpcji szczególnie biedniejszych grup społeczeństwa” znalazłem – „Ich wydatki mogą się skurczyć nawet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-family: Arial"><span style="font-size: small">Włosy stanęły mi dęba na głowie, kiedy w środę 25 sierpnia przeczytałem na pierwszej stronie Rzeczpospolitej swoją wypowiedź w sprawie skutków podwyżki podatku VAT na żywność. W moje usta zostało włożone stwierdzenie, którego nie wypowiedziałem: po słowach „droższa żywność wpłynie na spadek konsumpcji szczególnie biedniejszych grup społeczeństwa” znalazłem – „Ich wydatki mogą się skurczyć nawet o 20 – 30 proc.”</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-family: Arial"><span style="font-size: small">Tak głęboki spadek spożycia z powodu jednoprocentowego wzrostu VAT jest niedorzecznością, co dla każdego ekonomisty jest to oczywiste.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-family: Arial"><span style="font-size: small">Wypowiedź nie była autoryzowana, rzadko to czynię, również z reguły nie zwracam się o drukowanie sprostowania. Więcej przy tym zachodu niż korzyści.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-family: Arial"><span style="font-size: small">Włosy stojące dęba zaczęły mi siwieć, kiedy w czwartek wieczorem przeczytałem w notatce PAP, że moja przekręcona wypowiedź stała się jednym z wysuwanych przez PiS argumentów za zastąpieniem podatkiem bankowym podwyżki VAT na żywność.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-family: Arial"><span style="font-size: small"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-family: Arial"><span style="font-size: small">Wysłałem sprostowanie do PAP (bez echa) i udzieliłem wypowiedzi na ten temat telewizji Polsat. Reszta mediów wzięła przypisaną mi niedorzeczność za dobrą monetę. </span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/08/30/niedorzecznosc/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz do komentarza</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/08/20/komentarz-do-komentarza/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/08/20/komentarz-do-komentarza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 21:59:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=401</guid>
		<description><![CDATA[Zadziwił mnie komentarz analityka Bankiera.pl Krzysztofa Kolanego do lipcowych danych GUS o produkcji sprzedanej przemysłu. Właściwie trudno byłoby mi zgodzić się z choć jedną tezą sformułowaną przez Krzysztofa Kolanego. 
Po pierwsze, nie bardzo wiadomo dlaczego KK zajmuje się miesięczną, a nie roczną zmianą poziomu produkcji sprzedanej przemysłu, co jest powszechnie stosowane w analizach. Porównywanie miesięcznych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Zadziwił mnie komentarz analityka Bankiera.pl Krzysztofa Kolanego do lipcowych danych GUS o produkcji sprzedanej przemysłu. Właściwie trudno byłoby mi zgodzić się z choć jedną tezą sformułowaną przez Krzysztofa Kolanego. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Po pierwsze, nie bardzo wiadomo dlaczego KK zajmuje się miesięczną, a nie roczną zmianą poziomu produkcji sprzedanej przemysłu, co jest powszechnie stosowane w analizach. Porównywanie miesięcznych zmian nie bardzo ma sens. Tak się składa, że lipcowa produkcja zawsze, powtarzam zawsze, jest niższa niż czerwcowa. Można się o tym przekonać choćby oglądając wykresy w informacjach GUS o dynamice produkcji przemysłowej. Widzę dwa wytłumaczenia takiego zachowania przemysłu. Pierwszym jest fakt powszechnego udawania się na urlopy w lipcu (mniej ludzi pracuje), a drugim trudno wytłumaczalna utrzymująca się od początku transformacji prawidłowość, że w marcu, czerwcu i wrześniu, czyli w miesiącach zamykających kwartały, wartości produkcji sprzedanej są najwyższe z trzech miesięcy kwartałów. Pozostałość po gospodarce planowanej centralnie? </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Po drugie, jeżeli KK uparł się przy miesięcznej zmianie produkcji, to „po wyeliminowaniu wahań sezonowych” spadek produkcji w lipcu wynosi 0,3 proc., co jest mniejsze od błędu statystycznego. Trudno zatem mówić o „bardzo niemiłej niespodziance” w świetle uwag w akapicie powyżej. Nie można też zapominać, że są to wyniki wstępne, które najprawdopodobniej będą skorygowane za miesiąc. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Po trzecie, nie bardzo rozumiem uwagi, że „w czerwcu …u naszych zachodnich sąsiadów spadek był głębszy”, gdyż wyniósł 0,6 proc. Różnica między 0,3 i 0,6 jest zbyt mała do wyciągania jakichkolwiek konkluzji. Jaki sens ma porównywanie czerwca w Niemczech z lipcem w Polsce? Znając zasadę zamykania w lecie zakładów samochodowych w Niemczech dla wymiany parku maszynowego w związku z wprowadzaniem nowych modeli aut i wysyłaniem załóg na urlopy, spadek produkcji przemysłowej w lipcu w porównaniu z czerwcem jest tam gwarantowany.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Po czwarte, trudno byłoby mi zgodzić się ze stwierdzeniem KK, że „sektor wytwórczy dostał lekkiej zadyszki”. Miesięczny wzorzec wzrostu w przemyśle jest opisany w pierwszym akapicie i nie ma żadnej zadyszki. Pomijam już niejasne określenie „sektor wytwórczy”.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Po piąte, wydźwięk komentarza KK jest jednoznacznie negatywny, podczas gdy w skali roku lipcowy wzrost sprzedaży przemysłu jest dwucyfrowy i utrzymuje się na poziomie średniej dla pierwszych siedmiu miesięcy roku.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Po lekturze komentarza KK potwierdza się stara dziennikarska zasada, że dla dziennikarza najlepsze są złe wiadomości, a dobrymi nie warto się zajmować. Tym samym znalazłem odpowiedź na pytanie postawione w pierwszym zdaniu drugiego akapitu. Skoro można było wybrać między kilkoma wskaźnikami, to wybrany został najbardziej niekorzystny, tyle, że był to wybór mało fortunny, co starałem się wykazać wyżej. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/08/20/komentarz-do-komentarza/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>To nie upał</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/07/20/to-nie-upal/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/07/20/to-nie-upal/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2010 20:55:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=390</guid>
		<description><![CDATA[Ten blog jest moim sto pierwszym wpisem lub, jak kto woli, ten wpis jest moim sto pierwszym blogiem. Ot, mała wprawka terminologiczna z upałem w tle.
Ekonomia jest dziedziną o dość precyzyjnej terminologii. Oszczędności, w ekonomii, to nie wydana część dochodu. Oszczędności, to także często synonim nakładów na środki trwałe. Chodzi o to, że inwestycje finansuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Ten blog jest moim sto pierwszym wpisem lub, jak kto woli, ten wpis jest moim sto pierwszym blogiem. Ot, mała wprawka terminologiczna z upałem w tle.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Ekonomia jest dziedziną o dość precyzyjnej terminologii. Oszczędności, w ekonomii, to nie wydana część dochodu. Oszczędności, to także często synonim nakładów na środki trwałe. Chodzi o to, że inwestycje finansuje się z oszczędności, czyli z nie wydanych dochodów. O bezpośrednich inwestycjach zagranicznych mówi się często, że są to oszczędności zagraniczne. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Zastanawianie się, czy oszczędności pomogą, czy zaszkodzą gospodarce dla ekonomisty nie ma sensu. Wiadomo, że pomogą. Chyba, że ktoś pomylił oszczędności z oszczędzaniem lub z pakietami oszczędnościowymi. To nie upał, to brak wiedzy.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">PS. Pozdrowienia dla Pani Doroty. Właśnie napisałem felieton wyjaśniający konkluzję. Tekst wysyłam do Parkietu.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/07/20/to-nie-upal/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nic nie dzieje się przypadkiem</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/07/12/nic-nie-dzieje-sie-przypadkiem/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/07/12/nic-nie-dzieje-sie-przypadkiem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 19:45:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=387</guid>
		<description><![CDATA[Jestem pełen uznania dla piłkarzy Hiszpanii za zdobycie mistrzostwa świata w piłce nożnej, zwanego za granicą Pucharem Świata. W połowie lat 90. Byłem na wakacjach w Blanes niedaleko Barcelony. Jest to małe miasto na Costa Brava, liczy pewnie kilka tysięcy mieszkańców. Biuro podróży ulokowało nas w kilkupiętrowym bloku niedaleko morza z widokiem na boisko piłkarskie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&#038;quot">Jestem pełen uznania dla piłkarzy Hiszpanii za zdobycie mistrzostwa świata w piłce nożnej, zwanego za granicą Pucharem Świata. W połowie lat 90. Byłem na wakacjach w Blanes niedaleko Barcelony. Jest to małe miasto na Costa Brava, liczy pewnie kilka tysięcy mieszkańców. Biuro podróży ulokowało nas w kilkupiętrowym bloku niedaleko morza z widokiem na boisko piłkarskie z trybunami i kilkoma boiskami treningowymi. Codziennie wieczorem wszystkie boiska były zajęte przez trenujących piłkarzy – od trampkarzy po seniorów. Zawodnicy ostro trenowali mimo upalnych wakacji. W weekend obyły się mecze, z sędziami i całą ceremonialną oprawą: sędziowie, oświetlenie elektryczne, pełna widownia. Najbardziej zapamiętałem mecz trampkarzy w pełnym rynsztunku piłkarskim: koszulki z numerami, korki na nogach, starsi zawodnicy na widowni.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&#038;quot">Pomyślałem sobie wówczas, że jeżeli we wszystkich miastach Hiszpanii jest podobnie, to przy odpowiedniej selekcji zawodników Hiszpania może być potęgą w piłce nożnej. Mam nadzieję, że budowane w Polsce boiska w ramach akcji Orliki mogą mieć podobny efekt. Potrzebny jest odpowiedni system selekcji talentów i mamy warunki, byśmy przestali być w piłkarskim ogonie Europy. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/07/12/nic-nie-dzieje-sie-przypadkiem/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zacietrzewienie polityczne i brak szacunku dla liczb</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/06/27/zacietrzewienie-polityczne-i-brak-szacunku-dla-liczb/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/06/27/zacietrzewienie-polityczne-i-brak-szacunku-dla-liczb/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2010 19:48:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=383</guid>
		<description><![CDATA[W przerwie meczu Mistrzostw Świata Argentyna – Meksyk usłyszałem fragment rozmowy w studio telewizyjnym po debacie wyborczej Kaczyński – Komorowski. Pani prof. Staniszkis, która stała się głównym harcownikiem PiS utrzymywała, że w Polsce deficyt budżetowy jest dwa razy wyższy niż średnio w Unii Europejskiej. 
Nie wiem skąd Jadwiga Staniszkis wzięła tę rewelację: Eurostat podał dwa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot">W przerwie meczu Mistrzostw Świata Argentyna – Meksyk usłyszałem fragment rozmowy w studio telewizyjnym po debacie wyborczej Kaczyński – Komorowski. Pani prof. Staniszkis, która stała się głównym harcownikiem PiS utrzymywała, że w Polsce deficyt budżetowy jest dwa razy wyższy niż średnio w Unii Europejskiej. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot">Nie wiem skąd Jadwiga Staniszkis wzięła tę rewelację: Eurostat podał dwa miesiące temu, że deficyt budżetowy UE-27 w 2009 roku wyniósł 6,8 proc. PKB, a Polski 7,1 proc. Domyślam się, w ferworze walki politycznej wszystkie chwyty są dozwolone, z dowolnym koloryzowaniem faktów włącznie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot">Na marginesie wielkości deficytu budżetu warto zwrócić uwagę, że metoda jego liczenia jest archaiczna i nie przystaje do polskich warunków. Chodzi mi o część długu wynikającą z przelewów na OFE, co <em>de facto</em> stanowi ujawnianie ukrytego długu publicznego. Tego rodzaju sytuacji nie ma w innych krajach Unii. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/06/27/zacietrzewienie-polityczne-i-brak-szacunku-dla-liczb/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Krótki komentarz do wydarzeń bieżących</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/05/26/krotki-komentarz-do-wydarzen-biezacych/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/05/26/krotki-komentarz-do-wydarzen-biezacych/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 May 2010 14:51:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=377</guid>
		<description><![CDATA[GUS podał dziś, czyli 26 maja, dwa komunikaty, które przyniosły informacje w różnym stopniu mijające się z tzw. oczekiwaniami rynku. Pierwsza informacja dotyczyła rocznego tempa wzrostu sprzedaży detalicznej. Wielokrotnie zwracam uwagę na niewielką wiarygodność tej informacji GUS, ale analitycy traktują ją ze śmiertelną powagą. Rezultat -1,6 proc. zaskoczył „rynki”. Średnia z oczekiwań dziesięciu ankietowanych ekonomistów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">GUS podał dziś, czyli 26 maja, dwa komunikaty, które przyniosły informacje w różnym stopniu mijające się z tzw. oczekiwaniami rynku. Pierwsza informacja dotyczyła rocznego tempa wzrostu sprzedaży detalicznej. Wielokrotnie zwracam uwagę na niewielką wiarygodność tej informacji GUS, ale analitycy traktują ją ze śmiertelną powagą. Rezultat -1,6 proc. zaskoczył „rynki”. Średnia z oczekiwań dziesięciu ankietowanych ekonomistów wyniosła +1,3 proc., główny ekonomista banku Pekao powiedział serwisowi Onet, że oczekiwał nawet 4 procent wzrostu. Kolejny raz amatorsko tworzone oczekiwania rynku okazały się niewypałem. Inne źródła podają &#8220;prognozę +4,5 proc. Tym razem rozbieżność zarówno od podanej wielkości, jak i między ankietowanymi, bardziej wyniknęła z niewielkiej przewidywalności wskaźnika, choć można znaleźć kilka wytłumaczeń spadku (dwie niedziele bez handlu, żałoba narodowa). Na szczęście, inwestorzy na GPW tym razem zlekceważyli tę informację. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 11pt;font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot">Ze spadkiem stopy rejestrowanego bezrobocia do 12,3 proc. było inaczej. Spadek był dość spory (z 12,9 proc. w końcu marca), ale na taki scenariusz wskazywały wcześniejsze wskaźniki wyprzedzające, co z resztą kwestionował pewien guru rynku kapitałowego. Co ciekawe, w informacji Bankiera.pl brak tym razem przytaczania „oczekiwań” rynku przez specjalizującą się w takich działaniach agencję ISB. Inne źródła podają prognozę 12,6 proc.<br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/05/26/krotki-komentarz-do-wydarzen-biezacych/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejny przejaw zbiorowej mądrości Polaków</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/05/14/kolejny-przejaw-zbiorowej-madrosci-polakow/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/05/14/kolejny-przejaw-zbiorowej-madrosci-polakow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 May 2010 15:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=363</guid>
		<description><![CDATA[


GfK Polonia pytał Polaków na zlecenie dziennika Rzeczpospolitej o preferencje emerytalne. Okazało się, że największy odsetek odpowiedzi padł na obecne rozwiązania (ZUS i OFE), zaś najmniej zwolenników zyskał pomysł wicepremiera Pawlaka określany jako niskie składki i niskie emerytury (plus dobrowolne &#8220;doubezpieczenie&#8221;). Dla mnie jest to tryumf zbiorowej mądrości Polaków, którzy najwyraźniej intuicyjnie wybierają system gwarantujący [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div></div>
<div><span style="font-size: small"></span></div>
<p><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-size: 11pt;font-family: Arial">GfK Polonia pytał Polaków na zlecenie dziennika Rzeczpospolitej o preferencje emerytalne. Okazało się, że największy odsetek odpowiedzi padł na obecne rozwiązania (ZUS i OFE), zaś najmniej zwolenników zyskał pomysł wicepremiera Pawlaka określany jako niskie składki i niskie emerytury (plus dobrowolne &#8220;doubezpieczenie&#8221;). Dla mnie jest to tryumf zbiorowej mądrości Polaków, którzy najwyraźniej intuicyjnie wybierają system gwarantujący możliwie wysokie dochody w przyszłości. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-size: 11pt;font-family: Arial">Zwolennikami systemu dobrowolnych emerytur są osoby o najwyższych dochodach i trudno się temu dziwić. Z kolei za starym systemem – tylko ZUS – opowiadają się najmniej zamożni, co też nie dziwi. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-size: 11pt;font-family: Arial">Rezultaty badania chyba nie przypadną do gustu moim adwersarzom z poprzednich blogów. </span></p>
<div><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<div><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<p><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><span style="font-size: 11pt;font-family: Arial">Podaję adres do tekstu w Rzepie oraz do tortu z wynikami badania. </span></p>
<div><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<div><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"><span style="font-size: small"><span style="font-family: Times New Roman"></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<p> </p>
<p> </p>
<p></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><a href="http://www.rp.pl/artykul/479587_Emerytalne_marzenia_Polakow.html"><span style="color: #800080">http://www.rp.pl/artykul/479587_Emerytalne_marzenia_Polakow.html</span></a></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"><a href="http://www.rp.pl/galeria/99645,2,479587.html"><span style="color: #800080">http://www.rp.pl/galeria/99645,2,479587.html</span></a></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/05/14/kolejny-przejaw-zbiorowej-madrosci-polakow/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmnażanie pieniędzy</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/04/23/rozmnazanie-pieniedzy/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/04/23/rozmnazanie-pieniedzy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Apr 2010 21:57:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=355</guid>
		<description><![CDATA[Wyobraźmy sobie, że ktoś odkłada 120 zł miesięcznie na emeryturę, a drugie tyle wpłaca do systemu jego pracodawca. Załóżmy dalej, że ów człowiek pracuje 40 lat i po osiągnięciu wieku 65 lat przechodzi na emeryturę i, z założenia, pobiera ją przez 20 lat. Będzie otrzymywał zatem 480 złotych miesięcznej emerytury. Rachunek jest wielce uproszczony, pokazuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 12pt">Wyobraźmy sobie, że ktoś odkłada 120 zł miesięcznie na emeryturę, a drugie tyle wpłaca do systemu jego pracodawca. Załóżmy dalej, że ów człowiek pracuje 40 lat i po osiągnięciu wieku 65 lat przechodzi na emeryturę i, z założenia, pobiera ją przez 20 lat. Będzie otrzymywał zatem 480 złotych miesięcznej emerytury. Rachunek jest wielce uproszczony, pokazuje jednak elementarny związek między wysokością składki, a realną wysokością emerytury (w cenach z 2010 roku). Skąd wzięto kwotę 1200 miesięcznej emerytury, tego nie wiadomo. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 12pt">Emeryturę wysokości 1200 zł wypłacaną przez 10 lat miesięcznie daje odkładanie 240 zł (przez pracownika i pracodawcę) przez 50 lat!<br />
</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 12pt">Tak mniej więcej należy rozumieć ostatnią &#8220;propozycję&#8221; Waldemara Pawlaka ogłoszoną kilka dni po decyzji PSL, że właśnie on będzie kandydatem na prezydenta tej partii w nadchodzących wyborach. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 12pt">Powyższą bajeczkę kupił zachwycony Krzysztof Kolany, analityk bankiera.pl, do niedawna tylko redaktor bankiera.pl. Najwidoczniej został awansowany po napisaniu poprzedniego komentarza w sprawie wyników OFE, omówionego w moim poprzednim wpisie. Gratuluję bankierowi.pl nowych, błyskotliwych sił analitycznych. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-size: 12pt">Analityk pisze o bankructwie ZUS. Zapomniał tylko dodać, że ZUS nie jest prywatną firmą, która może zbankrutować, lecz instytucją państwową, przy pomocy której państwo realizuje swój konstytucyjny obowiązek gwarantowania obywatelom prawa do zabezpieczenia społecznego po osiągnięciu wieku emerytalnego (art. 67 konstytucji RP). ZUS nie zbankrutuje, budżet dopłaci, co najwyżej wypłacane emerytury będą niższe, a składki emerytalne będą wyższe. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/04/23/rozmnazanie-pieniedzy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Księżyca nie ogląda się przez mikroskop</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/04/14/ksiezyca-nie-oglada-sie-przez-mikroskop/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/04/14/ksiezyca-nie-oglada-sie-przez-mikroskop/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 21:16:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=346</guid>
		<description><![CDATA[Zadziwił mnie redaktor Bankier.pl, Krzysztof Kolany, który skomentował cokwartalny komunikat KNF w sprawie stóp zwrotu uzyskanych przez otwarte fundusze emerytalne. W konkluzji pisze on, że „czas (…) zakończyć fikcję państwowych emerytur i pozwolić każdemu na wzięcie swojego losu we własne ręce.”
Redaktor Kolany popełnił zasadniczy błąd w rozumowaniu. Ocenił system, który działa zaledwie od 10 lat [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><span style="font-family: &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;font-weight">Zadziwił mnie redaktor Bankier.pl, Krzysztof Kolany, który</span><strong><span style="font-family: &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&amp;quot&amp;quot&amp;quot&amp;quot&amp;quot"> </span></strong>skomentował cokwartalny komunikat KNF w sprawie stóp zwrotu uzyskanych przez otwarte fundusze emerytalne. W konkluzji pisze on, że „czas (…) zakończyć fikcję państwowych emerytur i pozwolić każdemu na wzięcie swojego losu we własne ręce.”</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Redaktor Kolany popełnił zasadniczy błąd w rozumowaniu. Ocenił system, który działa zaledwie od 10 lat w oparciu o jego najgorszy okres. Można to porównać do oglądania księżyca za pomocą mikroskopu zamiast teleskopu. Okres inwestowania składek emerytalnych to perspektywa nie trzech, ani nawet dziesięciu, tylko 30, 40 lub nawet więcej lat. Na stronie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych można obejrzeć jak kształtowała się relacja wartości aktywów netto do wartości przekazanych składek. W czerwcu 2007 roku wyniosła ona 156 procent, w lutym 2009 roku 108 procent, a w marcu tego roku już ponad 132 procent. Relacja ta jest średnią, trzeba zatem pamiętać, że składki wniesione wcześniej zarobiły więcej niż składki wniesione później. Wszystko wskazuje na to, że OFE w krótkim czasie odrobią straty spowodowane kryzysem rynków kapitałowych, a komentarz redaktora Kolanego stanie się przykładem tak braku wyobraźni, jak i profesjonalizmu.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Zadaniem państwa jest zapewnienie obywatelom dosępu do środków utrzymania przez całe życie, a szczególnie po przekroczeniu wieku emerytalnego. Drugi filar (OFE) dostarczy realnych środków, zaś uwarunkowania demograficzne wskazują, że mogą być problemy ze środkami z pierwszego filara (ZUS). Mam nadzieję, że zmieni się prawo i OFE będą mogły inwestować również za granicą. Twórcy reformy zakładali, że emeryci, którzy przejdą całe życie zawodowe w nowym systemie, będą otrzymywać emeryturę mniej więcej podobnej wysokości z obu filarów.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Gdyby posłuchać „rady” red. Kolanego, i zlikwidować powszechny system emerytalny (byłoby to najbardziej nowatorskie rozwiązanie w świecie, zbliżone do rozwiązań europejskich z XIX wieku i aktualnych z niektórych krajów afrykańskich) to państwo musiałoby zwielokrotnić fundusze pomocy socjalnej. Przypomnijmy sobie, co się działo z wysokimi odprawami wypłacanymi w latach 90. pracownikom PGR-ów czy górnikom. Na ogół kończyło się na kupnie telewizorów, aut itd.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Powszechnie wiadomo, że w Polsce wiedza na temat systemu emerytalnego jest marna, ale nie przypuszczałem, że odnosi to się także do redaktorów portali finansowych. W swoich koncepcjach dorównują JK-M, ultraradykalnemu liberałowi.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Komentarz Krzysztofa Kolanego można przeczytać pod adresem:</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">http://www.bankier.pl/wiadomosc/Spektakularne-wyniki-OFE-2121014.html</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/04/14/ksiezyca-nie-oglada-sie-przez-mikroskop/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dramatyczne skutki ignorancji ekonomicznej</title>
		<link>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/03/20/dramatyczne-skutki-ignorancji-ekonomicznej/</link>
		<comments>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/03/20/dramatyczne-skutki-ignorancji-ekonomicznej/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 18:03:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyznikiewicz</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://wyznikiewicz.blogbank.pl/?p=342</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich dniach świat obiegają przerażające widomości z Korei Północnej. Pisała o tym wczorajsza (19 marca) Gazeta Wyborcza, dzisiaj w Onecie jest tekst z dziennika The Times.
Moje wyobrażenie o katastrofie gospodarczej skutkującej klęską głodu jest takie. Ojciec narodu obiecał 50 lat temu, w roku 1960, że od 2010 roku w zapanuje powszechny dobrobyt, czyli wszyscy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">W ostatnich dniach świat obiegają przerażające widomości z Korei Północnej. Pisała o tym wczorajsza (19 marca) Gazeta Wyborcza, dzisiaj w Onecie jest tekst z dziennika <em>The Times</em>.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Moje wyobrażenie o katastrofie gospodarczej skutkującej klęską głodu jest takie. Ojciec narodu obiecał 50 lat temu, w roku 1960, że od 2010 roku w zapanuje powszechny dobrobyt, czyli wszyscy obywatele będą mieli dość ryżu, zupę z wkładką mięsną będą mogli chodzić ubrani w jedwabie.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Minęło 50 lat i dobrobytu jak nie było, tak nie ma. Gospodarka w ruinie, po fabrykach pozostały ruiny, jak w Polsce po średniowiecznych zamkach. Słyszałem z ust polskiego dyplomaty, że kiedyś potrzebni byli robotnicy do prostych prac w ambasadzie. Okazało się, że przysłani robotnicy utracili umiejętność pracy i ambasada musiała sama sobie radzić. Jeżeli latami nie ma pracy z powodu braku surowców, to zatraca się zdolność do pracy.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">W ostatnich latach pojawiły się namiastki reform rynkowych. Już to wystarczyło, by powstały zalążki rynku z wszystkimi tego konsekwencjami: można było kupić więcej niż poprzednio, a osoby przedsiębiorcze zwiększyły swoje dochody. Nie były to pewnie fortuny, a jedynie drugi rower w rodzinie lub drugi komplet ubrania. Oczywiście, taka sytuacja nie podobała się rządzącej partii komunistycznej.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Nadszedł moment, w którym trzeba było zrealizować obietnice ojca narodu sprzed 50 lat. Przy okazji można było dać nauczkę nadmiernie wzbogaconym. Jakiś szaleniec bez jakiejkolwiek wiedzy ekonomicznej (bo niby jak miał ją posiąść) wymyślił, że wystarczy zwiększyć stukrotnie wypłaty (wprowadzono nowe banknoty w relacji 1:100) nie zmieniając poziomu cen. Przez pół godziny można było powiedzieć, że spełniono obietnicę ojca narodu. Przy ogromnej nadwyżce popytu na podażą nie mogło być inaczej. Reguły rynkowe obowiązują w każdej gospodarce, jeżeli tylko pojawi się w niej pieniądz.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Iluzja bogactwa doprowadziła do opróżnienia półek i niewyobrażalnej inflacji. Ryż podrożał 50-krotnie, a to dopiero początek. Oczywiście partia chciała jak najlepiej, tylko różni wrogowie, pewnie instruowani z zagranicy, wszystko zepsuli. Już jeden, podobno autor ostatniej „reformy”, został rozstrzelany.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wyznikiewicz.blogbank.pl/2010/03/20/dramatyczne-skutki-ignorancji-ekonomicznej/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
