Ostatnie działanie Minister (stwa) Pracy i Opieki Społecznej zdumiało mnie, co już rzadko mi się zdarza. Projekt ustawy zmieniającej ustawę o emeryturach kapitałowych oznacza demontaż II filara systemu emerytalnego w Polsce. Mam nadzieję, że ludzie zorientują się, że ktoś chce im obniżyć emerytury i zaczną głośno protestować.
Wygląda na to, że dla osiągnięcia krótkotrwałych korzyści budżetowych Minister (stwo) zamierza odejść od długookresowej reformy. Do niedawna jeszcze mogliśmy być dumni z faktu, że nasz kraj wprowadził nowatorski system emerytalny, że potrafimy wnieść Europie i światu rewolucyjne, choć wzorowane na krajach Ameryki Południowej, nowoczesne rozwiązania systemowe. A tu nagle wychodzi na mównicę przedstawicielka rządu i mówi reformie emerytalnej „… oddalaj się”, lub coś w tym stylu.
Na tym pomyśle, (mam nadzieję, że ktoś się w końcu ocknie), poza emerytami, prestiżem kraju, który nie potrafi konsekwentnie wprowadzać reform, straci także rynek kapitałowy, na którym zabraknie ważnych inwestorów instytucjonalnych.
O czym Pan w ogóle pisze ?!
Proszę sobie odpowiedzieć na 4 pytania.
Jeżeli odłożyłem 1000 zł i mój fundusz kupił za nie akcje który akurat w czasie mojego przejścia na emeryturę zniżkowały to emerytura będzie wyliczana na bazie tego 1000 czy na bazie bieżącej wartości jednostki funduszu?
Czy jeżeli moja pierwsza emerytura wyniesie 10zł to pozostałe 990 jest oprocentowane czy leży i czeka na kolejną wypłatę?
Czy fundusz może zarządzać dowolnie moimi pieniędzmi czy też musi kupować konkretne papiery (obligacje) bez możliwości ich zbycia gdy na widoku są inne dobre inwestycje ?
Czy nie wypłacona reszta z funduszu zostanie oddana moim potomkom ?
Moja odpowiedź: 4xNIE.
Czy przy takich parametrach powierzyłby Pan dobrowolnie swoje pieniądze jakiejkolwiek instytucji finansowej.
No i co do tego wszystkiego mają profity “rynków kapitałowych” - ludzie nie wpłacają tych pieniędzy aby biura maklerskie, GPW czy banki otrzymały swoje prowizje.
Nawet firmy na tym nie korzystają - jeżeli wszystkie fundusze kupują np na IPO akcje jakiegoś koncernu to pojawia się “beztroska” zarządzających w stosunku do tych pieniędzy. Jest ich przecież pełno. Gdy trzeba “wyrwać” milionom potencjalnych akcjonariuszy ich skromne fundusze to trzeba się postarać przynajmniej przed emisją. Jak jest kilkunastu graczy którzy i tak muszą ulokować gdzieś kasę to pojawiają się cuda. A że po kilku miesiącach wycena akcji opada, no to trudno. I na tym najbardziej traci “rynek kapitałowy”.
Panie Bohdanie,
Też uważam działania MPiPS za szkodliwe, ale do uzmysłowienia tego ludziom potrzebna jest kampania edukacyjna i to nie prowadzona przez rząd czy OFE, ale przez jakiegoś społecznika typu Jurka Owsiaka, któremu ludzie będą ufać. Nasz system nie jest idealny i jest w nim sporo do poprawienia, ale może nie w sposób proponowany przez MPiPS. Ludzie widzą to, co jest widoczne teraz, na pierwszy rzut oka, czyli prowizje pobierane z ich składek, natomiast efektów zarządzania w obecnej sytuacji na rynkach dopatrzeć się nie mogą i jest to woda na młyn wszelkiej maści populistów typu minister Fedak.
Pozdrawiam
Przepraszam, kto miał by być dumny z II filaru? Przecież to ZUS Bis.
Z tą różnicą że koszty funkcjonowania II filaru są wyższe niż z reżimowym Zusie.
Do Dariusza: Jeżeli instytucję państwową Rzeczpospolitej określa Pan mianem “reżimowy”, to nie mamy o czym rozmawiać.
Do esa: znowu usiłuje Pan mnie przygwoździć. Odpowiem Panu wieczorem, jak będę miał troche czasu.
(…) W znaczeniu, które nie jest nacechowane pejoratywnie, zaś uznane jest przez współczesną politologię, termin reżim oznacza ściśle określony i unormowany tryb postępowania ograniczający swobodę jego uczestników. Tak rozumiany reżim jawi się de facto jako każdy typ ładu społecznego oraz politycznego.
źródło: WIKIPEDIA
Po ostatnich orzeczeniach Sądu Najwyższego to chyba nie ma wątpliwości czy mamy jakąś swobodę ruchu ?
Tak się składa, że większość życia spędzilem w PRL-u i wiem co to są instytucje reżimowe. Wikipedia nie jest dla mnie żródłem wiedzy. Już kilkoro studentów oblało u mnie egzamin czerpiąc stamtąd wiedzę.
II Filar musi być zmieniony. Moim zdaniem dobrym pomysłem było zmniejszenie prowizji do poziomu TFI akcyjnych, które są rzędu 4%. OFE przecież inwestują podobnie do TFI. W przypadku TFI obligacyjnych prowizja natomiast jest mniejsza, a OFE kupują trochę tego i trochę tamtego. Podsumowując ten wątek 7% prowizji to było za dużo. Jeśli chodzi o nowe pomysły, to wydaje się ciekawe pojawienie się możliwości wypłacenia uzbieranego wkładu. Moim zdaniem OFE powinny być też podzielone na dwie części: ryzykowne i bezpieczne, w które kapitał powinien być lokowany przed przejściem na emeryturę. Zapobiegłoby to drastycznej obniżce zgromadzonego wkładu przy przejściu na emeryturę i pomogło w udowodnieniu tezy, że wybór II Filara jest lepszy niż trzymanie pieniędzy wyłącznie w ZUSie. W dłuższym terminie wydaje się, że tak powinno być. No i na koniec odniosę się do pomysłu Rządowego o zmniejszeniu składki przekazywanej OFE. Wygląda to po prostu na sztuczkę mającą na celu zmnieszenie długu publicznego aby uniknąć przekroczenia drugiego progu ostrożnościowego wynoszącego 55% PKB. Natomiast wcale się nie dziwię Rządowi, że chce zmniejszyć składkę bo dopłaty budżetu do ZUS mają istotny wkład w wydatkach całego sektora finansów publicznych i powiększają wspomniany dług publiczny. Ale jak znam życie mało który z dziennikarzy zwróci na to uwagę i o tym w ogóle nie będzie w mediach. Pozdrawiam Krzysztof
Pan wykłada na uczelni? Litości.
Jak można uważać, że obecny system emerytalny I, II i III filar mają sens? Owszem, wzorce południowo amerykańskie, o których Pan pisze są godne naśladowania, ale u nas wprowadzono tylko niewielką część reguł z tamtych systemów. Większość reformy popsuto natomiast na etapie szczegółowych zapisów.
Użytkownik ‘es’ bardzo konkretnie uzasadnił dlaczego obecny system z wychwalanym przez Pana II filarem nadaje się do kosza.
System proponowany przez Ministerstwo jest natomiast wzorowany na rozwiązaniach kanadyjskich i firmuje go centrum im. Adama Smitha - mam nadzieję, że chociaż ten fakt jest Panu znany. Owszem, nie jest to rozwiązanie idealne, ale z pewnością lepsze niż ‘ZUS Bis’, który mamy teraz.
Niestety jak widać sam fakt wykładania na uczelni o niczym nie świadczy.
Inne poglądy niż internauty na system emerytalny miałby mnie dyskwalifikować jako wykładowcę akademickiego. Litości.
Dwóch internautów zarzuca mi ignorancję w sprawie interpretacji przymiotnika reżymowy. Jeden powołuje się na wikipedię, drugi (jego komentarza nie zaakceptowałem z uwagi na nieprzyjętą formę zwracania się do mnie) nawet na nic się nie powołuje. Swój komentarz, że określenie “reżymowy” jest niewłaściwe w zastosowaniu do instytucji państwowej Rzeczpospolitej oparłem na swoim wyczuciu językowym. Teraz sprawdziłem w Słowniku Języka Polskiego PWN: reżymowy: w znaczeniu rządy reżymowe. Reżym: system rządów, władzy, (często z odcieniem ujemnym); rząd (zwłaszcza nie uznawany przez naród, bezprawny) stosujący brutalną przemoc. Reżym hitlerowski, stalinowski. Obalić reżym.
Kolejne potwierdzenie wątpliwej przydatności wikipedii.
Szanowny Panie es, Chętnie odpowiem Panu, nie tylko sobie, na 4 pytania.
1. System OFE przewiduje tworzenie tzw. funduszy B, czyli dla uniknięcia sytuacji, o której Pan pisze w ostatnim okresie przed emeryturą środki będą inwestowane w bezpieczne instrumenty. Problem wielofunduszowości w systemie emerytalnym będzie przedmiotem debaty eksperckiej na Forum Finansowym w końcu stycznia. Jestem współorganizatorem tej debaty i ew. zainteresowanym mógłbym wysłać informacje na ten temat. Odpowiedź na Pańskie pytanie jest pozytywna (choć konstrukcja pytania .. to czy tamto.. nie może być tak albo nie).
2. Pozostałe po pierwszej wypłacie emerytury środki są cały czas inwestowane. Drugi raz odpowiedź tak.
3. Fundusz zarządza środkami według przyjętej strategii. System wymusza pewne ograniczenia na portfelu inwestycyjnym. Strategie inwestowania funduszy są dość podobne, ale to długie tłumaczenie dlaczego tak jest. Trzecia odpowiedź na tak.
4. Z dziedziczeniem przez potomków środków z OFE jest tak: a. jeżeli osoba schodzi z tego świata w trakcie opłacania składek, spadkobiercy otrzymują jego wkład do OFE. W sumie wypłacono do tej pory już ponad 500 000 mln złotych z tego tytułu. b. jeżeli osoba zaczyna otrzymywać emeryturę to jest ona wypłacana do końca życia. Jeżeli delikwent umrze w pierwszym miesiącu wypłat, to kapitał przepada. Jeżeli żyje dłużej niż wskazuje na to tablica umieralności, otrzymuje emeryturę do śmierci, nawet, jakby żył 120 lat. W ten sposób emerytura 120-latka jest wypłacana ze środków “oszczędzonych” na tych, którzy zmarli wcześniej niż wskazuje tablica wymieralności. Na tym polega każdy system ubezpieczeń opary na zasadzie ryzyka dla każdej ze stron: jeżeli nic się nie stanie Pańskiemu autu w ciągu roku, to ubezpieczalnia nie zwróci Panu składki.
W ten sposób z 4:0 dla Pana wyszło na 3,5:0,5 dla mnie. Mam wrażenie, że wiem o czym piszę.
A swoją drogą jestem ciekaw co Pana skłania do ciągłego atakowania mnie na tym blogu. Atakował mnie Pan w sprawie euro, badania koniunktury, użycia l. mn słowa stres (mylił się Pan), listu do premiera, korupcji, OFE, znaczenia słowa reżymowy (moja reakcja powyżej). Czy jest Pan w stanie przyznać mi rację w czymkolwiek?
Strasznie nowatorskie rozwiazanie. Przy bessie na gieldzie emerytura moze przekroczyc poziom dna. Nie ma dobrego rozwiazania w sekwencji 40 - 50 lat! moga zajsc nieznane nam okolicznosci - w niebie juz beda wtedy projektodawcy.
Oto przykład pozytywnego myślenia (internauta Jacek).
Szanowny Panie!
Należy się Panu moja odpowiedź. Atakuję Pana na tym blogu, jak Pan łaskaw był napisać, z dwóch powodów.
Pierwszym jest to, że Pana blog “mi się napatoczył”. Taki mam okres w życiu, że zamiast robić być może coś bardziej pożytecznego przegląm regularnie około 20 blogów. Nie mi Pan wierzy nie zajmuje to więcej niż 10-15 minut dziennie.
Po drugie, potarmosić się z kimś w komentarzach sprawia odrobinę przyjemności. Przyzna Pan,że sam poczuł trochę emocji z gatunku - “teraz ci pokażę”, kiedy przygotowywał Pan odpowiedź na mój komentarz. Tak się po prostu bawimy. Jeżeli Pan nie chce - no to nie, więcej się nie odezwę.
Jest jeszcze trzeci powód. Trudno mi komentować blog p.Jankowiaka który tak wszystko zagregował. zaproksymował w czasie i przestrzeni, i uwypuklił wszystkie korelacje,że jedyny komentarz jaki mi się nasuwa to: “trąbka” . Albo pana Gwiazdowskiego z którym w sprawach gospodarczych zgadzam się w 100 procentach, a w sprawach dot.prawa milczę bom dyletant i laik. Z Panem jest inaczej. Występuje Pan jako ekspert a przemyca w swoich opiniach romantyczne idee. Ale dlatego że jest Pan ekspertem wypowiadanie ich jest bardzo niebezpieczne.
Dygresja: uznaję w Panu eksperta od statystyki i podziwiam. Sam ukończyłem kurs statystyki w ramach studiów i dopiero letni wakacyjny wypoczynek po egzaminie przywrócił mnie społeczeństwu.
Czy jestem Panu w stanie przyznać rację w czymkolwiek ? Tak, co do słowa “stres” myliłem się sromotnie. A sam wpis był niepotrzebny. Erystyka nazywa to dywersją i zakazuje (23 zasada erystyki Schopenhauera).
Teraz o tym co szkodliwe. Tylko wyjaśnienie dot.braku dziedziczenia jest do przyjęcia, ale w takim przypadku ubezpieczyciel powinien podać dokładne parametry dot. jakie kwoty będą wypłacane. Np. zawierając OC wiem, że gdy swoim samochodem zniszczę czołg to moje ubezpieczenie pokryje szody do iluś tam set tysięcy euro, czyli tylko za lufę i gąsienice. Za resztę będę musiał zapłacić sam i dlatego unikam bezpośredniego starcia z pojazdami pancernymi.
Reszta to jednak ściemnianie. Np. w punkcie drugim - przecież nie ma jeszcze zakładów emerytalnych i nie ma reguł dot, indeksacji lub reinwestycji uzbieranych w OFE środków. Pozostaje ZUS i jego waloryzacja emerytur. I tu proste pytanie: ile wyniesie wzrost świadczenia przy waloryzacji 7,5%, inflacji 4% i opodatkowaniu 18% ?
Punkt 1- proszę pomyśleć: czy coś się zmieni jeżeli “w dołku” moje składki zostaną przekazane do funduszu pieniężno-obligacyjno-bezpiecznego i przedryfują przez 5 lat ze średnią rentownością 1,5 do 2 procent ? Ograniczy Pan tylko wahadełko, pięniedzy jednak nie przybędzie.
I wreszcie - strategia inwestycyjna funduszu. Nie chodzi o to co kupuje fundusz dobrowolnie, chodzi o to że Rząd “aresztował” moje pieniądze. Co miesiąc 4,3 procenta mojej wypłaty zabiera sobie Rząd dając obietnicę - “no przecież zwrócimy je, dajemy nasze Rządowe Słowo Honoru”.
To niech mi Rząd pożyczy kasę na moje słowo honoru. Żona poświadczy, że czasami dotrzymuję słowa.
Niebezpieczne jest to, że jako ekspert podtrzymuje Pan fikcję, system nie zadziała, już jest bankrutem, a przed nami sztorm demograficzny.
Pozostaję z szacunkiem
es
[...] Wpis zainspirowany tym artyku?em: Blog Bohdana Wyżnikiewicza – Blogbank.pl » Archiwum » Krok wstecz [...]