Ranking skorumpowanych - Polska jak Bhutan, tak portal Onet zatytułował informację o kolejnym rankingu postrzegania korupcji Transparency International. Nastąpiło, jak ma to miejsce często, nadużycie, pierwsze miejsca zajęły kraje wolne od korupcji, a nie kraje najbardziej skorumpowane.
Polska awansowała z 58 na 49 pozycję w rankingu. To niewątpliwy sukces wynikający z szeroko zakrojonych akcji policji i CBA, pokazowych aresztowań, rozwoju śledztw w sprawie korupcji w piłce nożnej czy doniesień o szeroko stosowanych podsłuchach. Akcje represyjne są skuteczne, ale chodzi o zmianę postaw i zachowań.
Przypomniała mi się historia sprzed 29 lat, kiedy to udałem się urzędu celnego dla oclenia auta sprowadzonego przeze mnie z Niemiec. Obowiązywało wówczas prawo, że cło było obliczane jaki iloraz ciężaru auta razy stawka. Opróżniłem samochód ze wszystkich zbędnych ciężarów (dywaniki, narzędzia itd.). Po odstaniu w kolejce przyszedł celnik i przy otwartej kurtynie zażądał łapówki za oszustwo na wadze. Gdyby utrzymać standardy z PRL, znaleźlibyśmy się w rankingu postrzegania korupcji jeszcze kilkadziesiąt miejsc niżej niż obecnie.
Pewien mój znajomy, uczestnik Powstania Warszawskiego, znalazł się po wojnie w Nowej Zelandii. kraju o najniższym wskaźniku korupcji w 2009 roku. Kiedy po powrocie do Polski miał udać się jakiegoś urzędu coś załatwić poradzono mu zabrać ze sobą czekoladki dla urzędniczki. Nigdy tego nie zrobię, powiedział, przecież mnie natychmiast aresztują.
Nie jest przypadkiem, że wśród krajów o najniższym wskaźniku korupcji przeważają kraje najwyżej rozwinięte gospodarczo.
“Nie jest przypadkiem, że wśród krajów o najniższym wskaźniku korupcji przeważają kraje najwyżej rozwinięte gospodarczo.”
Skąd Panu to wyszło ? Czyli ścigajmy korupcję a rozwiniemy się gospodarczo ? A może rozwińmy się, a nie będzie korupcji ? Dwa przykłady które rujnują te wnioski. Illinois w latach 20-tych XX w., korupcja totalna, Al Capone miał nawet “własne” miasto, i kilkunastoprocentowy wzrost gospodarczy. Drugi przykład: północne Włochy, znów kilkunastoprocentowy wzrost gospodarczy w latach 80-tych ub.wieku i marazm po akcji “Czyste ręce” w latach 90-tych.
Moim zdaniem rozwojowi gospodarczemu przeszkadza bandytyzm i biurokracja. Na szczęście, jak Pan sam napisał 2 posty wcześniej , praca w administracji nie jest już marzeniem najambitniejszych.
Panie Bohdanie ! W ostatnim czasie pojawiły się bardzo poważne głosy o tym, że Polska po ratyfikacji Traktatu z Lizbony straci niepodległość i to ze strony osób reprezentujących środowisko finansowe
Na przykład
http://suwerennosc.blogspot.com/2009/10/sawomir-kusek-traktat-z-lizbony-tworzy.html
czy to prawda ?
Oczywiście, że to nieprawda.