Blog Bohdana Wyżnikiewicza

Gospodarka widziana z dystansu

List otwarty

Wraz z grupą 33 ekonomistów podpisałem list otwarty do premiera w sprawie ostatniego zamieszania wokół OFE. Mam nadzieję, że ukaże się on w jutrzejszej prasie. Poniżej zamieszczam “kopię” tego listu za blog.rp.pl

Panie Premierze,

Z najwyższym niepokojem odbieramy zapowiedzi Pana rządu dotyczące działań w obszarze finansów publicznych planowanych w 2010 roku. Trudno wśród nich znaleźć prawdziwych reform, które stworzyłyby warunki do pomyślnego rozwoju Polski. Są natomiast działania, które w dłuższym okresie mogą doprowadzić finanse publiczne do załamania. Narażają też całe pokolenia przyszłych emerytów na niskie emerytury i niski poziom życia. Do tych propozycji zaliczamy w szczególności zasilenie budżetu państwa środkami z Funduszu Rezerwy Demograficznej oraz propozycję przesunięcia znacznej części składki z drugiego filara systemu emerytalnego z powrotem do ZUS.

Na pewno Pan pamięta, że w wyniku reformy systemu emerytalnego przeprowadzonej w 1999 roku Polska jest jednym z niewielu krajów na świecie, w którym przestał lawinowo narastać ukryty dług publiczny związany z wypłatą emerytur coraz liczniejszym pokoleniom seniorów. W 1999 roku podpisano wieloletnią, międzypokoleniową umowę społeczną, która określiła, że emerytury będą wypłacane z dwóch części systemu: z ZUS i z systemu Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). W długim okresie część emerytur wypłacana z ZUS miała rosnąć w tempie zbliżonym do dynamiki PKB. System OFE miał zaś umożliwić zwiększenie emerytur i ograniczenie ryzyka dzięki wykorzystaniu możliwości, jakie dają rynki finansowe oraz inwestowanie części środków w innych krajach. Docelowo system OFE miał również inwestować coraz mniejszą część aktywów w obligacje rządu, a większą w inne instrumenty finansowe oferujące wyższą stopę zwrotu w długim okresie i wspierające rozwój realnej gospodarki. Obecne propozycje rozważane publicznie przez przedstawicieli Pana rządu podważają założenia reformy emerytalnej. W miejsce stabilnego dwufilarowego systemu tworzą znów monopol państwa.

Propozycje zgłoszone przez Ministrów Pracy i Finansów są groźne dla Państwa i obywateli. Naruszają zaufanie do systemu emerytalnego. Do tej pory Polacy traktowali środki zgromadzone w OFE jako własne oszczędności, z których będą mogli skorzystać po przejściu na emeryturę. Ministrowie proponują, żeby znaczną część przyszłej składki emerytalnej odebrać OFE i przekazywać do ZUS. Kto jednak zagwarantuje obywatelom, że w przyszłości nie pojawi się kolejny rząd, który „w potrzebie chwili” nie zabierze z OFE składek już zebranych? To tylko krok od standardów argentyńskich, gdzie znacjonalizowano fundusze emerytalne. Polacy dobrze wiedzą, że ZUS nie inwestuje, tylko na bieżąco wydaje wszystkie środki na wypłatę emerytur. Będzie to zatem postrzegane – i słusznie – jako pozbawienie Polaków części własnych oszczędności. Ponadto, OFE były weryfikatorem jakości prowadzonej polityki finansowej państwa. Wbrew twierdzeniom Ministra Finansów Pańskiego rządu zarządzają portfelem obligacji. Mogą też odmówić ich kupna, gdy oczekują wzrostu rentowności, na przykład w wyniku silnego wzrostu deficytu budżetowego. Natomiast ZUS będzie te obligacje „kupował z automatu” Tym samym wracamy do standardów prowadzenia polityki gospodarczej sprzed 1989 roku.

Panie Premierze, zdajemy sobie sprawę, że system OFE wymaga zmian. O tych zmianach pisaliśmy wielokrotnie. Trzeba zmniejszyć koszty akwizycji; trzeba wprowadzić prawdziwy benchmark (portfel porównawczy); trzeba wprowadzić profesjonalne metody strategicznej alokacji aktywów i oceny ryzyka; trzeba stopniowo znosić ograniczenia do inwestowania za granicą i zwiększyć możliwości inwestowania w instrumenty inne niż obligacje rządowe trzeba wprowadzić różne rodzaje funduszy, dostosowane do wieku uczestników systemu; trzeba się zdecydować, czy inwestowanie OFE powinno być aktywne czy pasywne i odpowiednio dostosować strukturę opłat; trzeba obniżyć koszty funkcjonowania OFE; trzeba zmienić wiele innych parametrów systemu, który dojrzał do takich zmian po 10 latach. Te działania pozwolą na lepsze funkcjonowanie systemu i na uzyskanie wyższych emerytur w przyszłości. Niestety propozycje zgłaszane przez Ministrów Pracy i Finansów Pana rządu uniemożliwiają dokonanie większości tych bardzo pożądanych zmian.

Zwracamy uwagę na moment, w którym pojawiły się propozycje zgłaszane przez Ministrów Pracy i Finansów Pana rządu. W wyniku zaniechania reform i spowolnienia gospodarczego wywołanego globalnym kryzysem doszło do radykalnego wzrostu deficytu sektora finansów publicznych. Jest prawie pewne, że przekroczymy próg ostrożnościowy dotyczący długu publicznego zapisany w ustawie o finansach publicznych, czyli 55% PKB. Jest również prawdopodobne, że możemy przekroczyć próg 60% PKB zapisany w Konstytucji. W tej sytuacji, wobec – jak ujmują to przedstawiciele rządu - braku możliwości przeprowadzenia śmiałych reform, z uwagi na groźbę nieusuwalnego weta Prezydenta, Pana rząd podejmuje próby kreatywnego budżetowania na skalę niespotykaną po 1989 roku. W taki sposób nie rozwiążemy problemów finansów publicznych. Przesuniemy je jedynie w czasie.

Oczekujemy od Pana rządu otwartej postawy, szacunku dla partnerów społecznych i biznesowych, respektowania długoterminowych zobowiązań podjętych wobec wyborców. Chcemy wierzyć, że Pana rząd nie będzie uciekał się do metod psujących państwo i zagrażających naszej przyszłości oraz wykaże stanowczość w realizowaniu zapowiadanych reform.

List podpisali ekonomiści:

Anita Abramowska-Kmon, Piotr Białowolski, Jakub Borowski, Katarzyna Budnik, Maciej Bukowski, Agnieszka Chłoń-Domińczak, Piotr Ciżkowicz, Sebastian Dyrda, Marek Góra, Bogusław Grabowski, Mirosław Gronicki, Jakub Growiec, Janusz Jankowiak, Marcin Kolasa, Zbigniew Kominek, Andrzej Kondratowicz, Irena Kotowska, Piotr Lewandowski, Paweł Opala, Witold Orłowski, Dorota Pelle, Jolanta Perek-Białas, Ryszard Petru, Artur Pollok, Maciej Reluga, Anna Ruzik, Krzysztof Rybiński, Adam Ślawski, Jerzy Thieme, Joanna Tyrowicz, Wiktor Wojciechowski, Łukasz Woźny, Bohdan Wyżnikiewicz, Julian Zawistowski

Skomentuj

*
Udowodnij, że jesteś człowiekiem (nie jesteś skryptem spamerskim). Wpisz słowo-klucz, prezentowane na obrazku.
Anti-Spam Image


Komentarze: 20

  1. krzysno | 2009-11-06 19:49 | IP: 158.75.4.*

    Przeglądałem przed chwilą Rzepę i natknąłem się na ten list. Pomyślałem, że zamieści go Pan na Bankierze. A co meritum, zgadzam się w pełni z krytyką kombinacji rządu nad zmniejszeniem deficytu całego sektora finansów publicznych kosztem składek OFE. Niedawno w media poszła informacja o możliwości tymczasowego zawieszenia progów ostrożnościowych. Moje złośliwe pytanie: ilu z tych 33 ekonomistów głosowało na PO, bo jest liberalne? A ilu trochę pomyśli o marzeniu Tuska o prezydenturze kosztem braku reform (a nawet próby z obawy prawa Veta)? To już PIS z Gilowską chyba więcej zrobił. Pozdrawiam Krzysztof Ps. Panie Bohdanie ma Pan literówkę w wyrazie “jutrzejszej”

  2. bwyznikiewicz | 2009-11-06 19:56 | IP: 195.205.221.*

    Dziękuję za zwrócenie uwagi na literówkę. Zawsze staram się oddzielać politykę od gospodarki i dla mnie nie jest weażne kto na kogo głosuje, liczy się wola większości. Na szczęście wybory odbywają się za kotarą.

  3. Janusz | 2009-11-07 3:03 | IP: 95.50.107.*

    List zamknięty.

    Ewidentnie padło wam na 34 baniaki, albo tak zwyczajnie, po ludzku, szlag was trafia z zawiści, że p. Rostowski radzi sobie bardzo dobrze i ma was, chyba jako miernoty, w głębokim poważaniu.

    Rząd powinien rozgonić całe to pasożytnicze towarzystwo z OFE na cztery wiatry.

    A jak Pan chce inwestować w instrumenty, to kup sobie pan stary puzon.

  4. bwyznikiewicz | 2009-11-07 9:28 | IP: 87.207.251.*

    Komentarz niejakiego Janusza przykładem poziomu “dyskusji” w Internecie.

  5. Santiago Diaz | 2009-11-07 15:43 | IP: 83.31.9.*

    krzysno
    Obarczanie winą akurat jedynie tego rządu za zaniechania w reformowaniu struktury wydatków- myślę, że autorzy tego listu mają w przedostatnim akapicie na myśli też poprzedników- jest niesprawiedliwe. Nie zamierzam bronić go( rządu), bo też jestem rozczarowany, a swój krytyczny stosunek (zaskoczenie)do pomysłu ministra finansów, odnośnie funduszy emerytalnych- wyraziłem już przy okazji poprzedniego wpisu pana Wyżnikiewicza.
    W Polsce mamy potężny opór „materii” i daleko nam do społeczeństwa rynkowego. Proszę zaproponować rodakom: przesunięcie wieku emerytalnego, zlikwidowanie absurdalnych przywilejów emerytalnych ( np. mundurówek), zasadniczą reformę KRUS itp. Chociaż w końcu ktoś to musi zrobić.
    Obecne problemy budżetowe, to oczywiście efekt zaniechania w ostatniej dekadzie – przede wszystkim wydatków sztywnych-, ale też w głównej mierze globalnego kryzysu.
    Większość rządów poszła drogą zwiększenia wydatków za pomocą wzrostu zadłużenia, którego obsługa w następnych latach będzie balastem dla budżetów. Kryzys nie tylko spowodował konieczność zwiększenia wydatków na wielu obszarach ( np. bezrobocie, a w jego konsekwencji np. w Polsce- NFZ), ale przede wszystkim zmniejszenie przychodów budżetowych. Z całego wzrostu deficytu federalnego w USA-w roku fiskalnym zakończonym 30.IX- w wysokości 962 mld USD, grubo ponad 500 mld, to mniejsze wpływy podatkowe. Czy więc istnieje złoty środek, w danej chwili ( tej)?
    Co do poprzedniej ekipy, to jakoś nie widziałem determinacji do reform, przy wzroście PKB o 6-7 proc. Dlaczego nie wykorzystano koniunktury na rynkach kapitałowych i nie pozyskano pieniędzy z prywatyzacji? Zresztą ze szkodą dla GPW. Jakoś nie mogę zauważyć dużej aktywności, autonomicznego przecież- i słusznie- NBP we wspieraniu rządu w przezwyciężaniu problemów. O NBP słyszę tylko, przy okazji posiedzeń RPP.
    Jednym słowem nie zazdroszczę żadnemu ministrowi finansów w latach 2008-10, bez względu na opcję polityczną jaką by reprezentował. Co nie zmienia faktu, że już sam pomysł ze składkami dla OFE jest bardzo szkodliwy.

  6. bwyznikiewicz | 2009-11-07 19:20 | IP: 83.31.130.*

    Do Janusza: nie będę akceptował pyskówek, czekam na argumenty merytoryczne.

  7. krzysno | 2009-11-07 22:23 | IP: 79.186.161.*

    Panie Bohdanie: Nie zawsze się da oddzielić politykę od gospodarki. Kolego Santiago: wcale nie jestem z tego zadowolony, że Ten rząd ma problem z deficytem. Za bardzo mi zależy na rozwoju Polski, by się z tego cieszyć. I krytykowałbym tak samo inną ekipę, gdyby miała takie same pomysły jak obecna. Chodziło mi tylko o uwypuklenie paradoksu, iż takie propozycje składa tzw. liberalny rząd. Pozdrawiam

  8. bwyznikiewicz | 2009-11-08 13:15 | IP: 87.207.251.*

    Panie Krzysztofie, trzymam się daleko od polityki w takim sensie, że jest mi obojętne kto kogo wybierał. Patrzę na realia gospodarcze i kieruję się moją wiedzą przy ich komentowaniu. Nie ukrywam przy tym, że jestem ekonomistą o liberalnych poglądach, co powoduje agresję ze strony niektórych internautów. Rok temu jeden nich zarzucił na kilku forach równocześnie mnie i moim kolegom, że naszym “dyrygentem” jest premier. Ponieważ była to całkowita nieprawda i stanowiło to pomówienie naruszające moją reputację jako niezależnego eksperta poinformowałem go przez telefon, że będzie musiał udowodnić w sądzie, że moje ekspertyzy są pisane pod dyktando rządu. Przed telefonem do niego przejrzałem kilka ekspertyz podpisanych moim nazwiskiem i wszystkie zawierały tezy i opinie, które w oczywisty sposób były sprzeczne z pomysłami rządu. Natychmiast zaproponował przeprosiny i wycofanie obraźliwego wpisu. Dziś pisze, że jakoby chodziło o poważanie kompetencji. Najciekawsze jest to, że sprawę tę przypomina w kontekście stanowiącego treść tego wpisu listu do premiera.

    Pozdrawiam i przypominam, że ciągle czeka na Pana butelka wina jako nagroda dla autora tysięcznego komentarza do mojego bloga.

  9. es | 2009-11-09 15:33 | IP: 83.27.118.*

    Dzień dobry!
    Państwa list ma dwie wady. Po pierwsze ma formę błagalnego adresu który być może ktoś tam i panu premierowi zrelacjonuje, ale nic to i tak nie da. Zabrakło pieniędzy, no i koniec, zasady i umowy już nie obowiązują. To jest jasne. Być może gdyby list miał formę np. takiego oświadczenia:
    ” My niżej podpisana elita nauk ekonomicznych oświadczamy że złodziejskie są Pana myśli, Panie Premierze, i jeżeli zrobi Pan to o czym przebąkują Pana ministrowie w sprawie emerytur to okaże się Pan hultajem i grabieżcą”, to wtedy Pan Premier by się przejął i wymyśliłby jakieś bardziej wyrafinowane sposoby przejęcia naszych pieniędzy. No bo to że trzeba je przejąć - to jest jasne. Pieniędzy przecież zabrakło.
    Po drugie list ten stwarza wrażenie że wszystko jest w porządku, no może parę poprawek do systemu emerytalnego. Niech tylko nikt nie planuje tak jawnej grabieży jaką ostatnio przedstawił rząd pana Tuska. Prawda jest taka że nie da się utrzymać 3 podstawowych parametrów systemu ( wiek emerytalny mężczyzn- 65 lat, średnia emerytura na poziomie 60% średniej płacy, podatek (ZUS,dochodowy,zdrowotny) na poz. niższym niż 75% dochodu) do roku 2013. Dowód ? Może zamiast obliczeń zakład o butelkę wina.

  10. bwyznikiewicz | 2009-11-09 16:08 | IP: 195.205.221.*

    Może list ma wady, ale najważniejsze jest to, że premier zaczyna się dystansować od pomysłu swoich ministrów. Tym samym cel listu został osiągnięty. Liczy się skuteczność.

  11. mk.kredyt | 2009-11-10 13:34 | IP: 89.228.145.*

    podpisuję pod tym listem. mam nadzieję, że będzie więcej tego typu listów udostępnionych do publicznej wiadomości. jest to wspaniały miernik rozliczeniowy przy kolejnych wyborach wskazujący , czy rząd działa jak dobry menadżer Państwa, czy jak polityk. myślę, że już czas, aby politycy stali się bardzej menadżerami - oczywiście dobrymi- za to powinni być rozliczani.

  12. Jacek | 2009-11-10 15:18 | IP: 94.75.121.*

    A tak konkretnie! Jeszcze nie widzialem banku charytatywnego! A moze rzad trafil w czuly punkt. Prosze o konkrety. Wy stale bla, bla bla. Liczby na stol! Zarzadzajacy Funduszami Emerytalnymi suto z nich zyja. Trudno sie tego pozbawic. Prawda o OFE nie w gadaniu. Juz PZU madrale tak sprywatyzowaly ze teraz trzeba miliardow na przywrocenie Zlotej Kury!

  13. bwyznikiewicz | 2009-11-10 19:26 | IP: 195.205.221.*

    O co chodzi internaucie o ksywie Jacek? O bankach nie wspominałem we wpisie. Co do tego ma sprawa PZU? Umów należy dotrzymywać, czego internauta Jacek najwyraźniej nie dostrzega.

  14. pawel | 2009-11-11 16:20 | IP: 79.163.37.*

    Szczerze mówiąc to nie rozumiem tego całego zamieszania, przecież pieniądze w OFE nie są własnością poszczególnych obywateli, tylko państwa (zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego). W związku z tym mówienie, że ktoś (rząd) pozbawia nas własnych oszczędności to mało trafne stwierdzenie. Piszecie Państwo, że ZUS będzie kupował obligacje SP z automatu, a OFE to niby co robią? Aż 70% środków “inwestowane” jest w instrumenty skarbowe. A może powinienem napisać tylko 70%, bo gdyby nie mogly odmówić to byłoby to 100%. I oczywiście pobierałyby opłaty, bo przeciętny Polak nie jest w stanie sam kupić sobie obligacji.
    Z tego co wiem, obniżenie składki trafiającej do OFE to nie jedyna zmiana. Wraz z nią zmienią się limity inwestycyjne i fundusze będą inwestować w instrumenty nieskarbowe. Przecież to oznacza, że skończy się gromadzenie w OFE instrumentów skarbowych, a będzie to robił ZUS. Czy to nie jest tańsze rozwiązanie (bo droższe chyba być nie może)?

  15. r | 2009-11-12 0:05 | IP: 79.185.222.*

    kupowanie obligacji przez Ofe i pobieranie opłat za zarządzanie to granda warto też wspomnieć że byli tez liberalni ekonomiści przeciwni tej reformie jak KDzierżawski

  16. wsiok | 2009-11-18 10:43 | IP: 85.219.196.*

    Jednym z podstawowych kryteriów na podstawie których wybrałem w części OFE (nie musiałem) było dziedziczenie .Niestety w trakcie zostałem z tego okradziony.
    Dodatkowo jestem okradany ze złodziejskimi prowizjami , na które zgadzałem się wstepując do OFE.
    Teraz to co zostało zgromadzone chcą ukraść.
    Czy ktoś wie gdzie można kupić tanio AK47?

  17. bwyznikiewicz | 2009-11-18 17:07 | IP: 195.205.221.*

    do wsioka: nie zajmuję się handlem bronią i nie pomogę, ale może dowiem się kto i jak okradł Pana.

  18. ogif | 2009-11-18 21:18 | IP: 87.105.138.*

    67-letni zwrot z rynku akcji SP500 waha się pomiędzy 5.25% a 8.74% realnej annualizowanej stopy zwrotu.
    Link do stosownego kalkulatora:
    http://www.moneychimp.com/features/market_cagr.htm

    Gdyby tak noworodkom tworzyć konto w jakimś neo-OFE inwestującym w fundusz indeksowy WIG-PL i na to konto wpłacać jakieś ekstra becikowe to przynajmniej w przyszłości problem emerytur byłby rozwiązany.
    Na przykład państwo wpłacałoby 5000 i rodzice drugie tyle (na raty, ewentualnie nawet ze wsparciem opieki społecznej) i wtedy przy przejściu na emeryturę (zakładam 67 lat) obywatel miałby grubą kasę na koncie. Średnio (taki wynik daje mediana 67 letniej stopy zwrotu SP500) byłoby to 744000 na dzisiejsze pieniądze.
    Nawet w skrajnie niekorzystnym przypadku (najgorszy wynik w historii był w latach 1881-1947 i obejmował dwie wojny światowe plus Wielki Kryzys) byłoby to 308500.
    Nawet z tej ostatniej sumy starczyłoby na jako taką emeryturę (jakieś 1700/miesiąc),
    ale prawdopodobnie byłoby to świadczenie przynajmniej 2-3 krotnie wyższe, bo wątpię żeby powtórzyły się dwie wojny światowe (nawet jeśli się powtórzą to raczej nie zostaną po nich emeryci czyliproblem sam się rozwiąże po nuklearnym grzybem).
    Koszt systemu nie byłby niemożliwym do uniesienia przez budżet. Przy jednoczesnym zniesieniu obecnego becikowego i przy współpłaceniu przynajmniej części rodziców zamknęlibyśmy się poniżej 2mld zł rocznie.
    A dzięki temu za kilkadziesiąt lat gdy systemy emerytalne w innych krajach zaczną bankrutować mielibyśmy nad nimi kolosalną przewagę.

  19. Adam Polo | 2009-11-24 2:55 | IP: 193.200.232.*

    Szanowny Panie,

    Pisanie listów do rządzących w imieniu okradanych bardzo dobrze świadczy o piszących. Jestem jednakowoż głęboko przekonany, że podpisani ekonomiści powinni mieć świadomość, iż:

    “Nie ma takiego okrucieństwa, ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby popełnić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy.”
    Alexis De Tocqueville

    Wiele wskazuje na to, że do takiego punktu właśnie dochodzimy.
    Stąd mocne słowa ES być może byłyby na miejscu, a ekonomiści bardziej słyszalni. Bo jak inaczej akcentować słowo pisane, niż poprzez dobór słów?

    Doceniając jednak świętą powściągliwość
    Pozostaję z szacunkiem,
    P>A

  20. Adam Polo | 2009-11-24 3:06 | IP: 193.200.232.*

    Do Janusza:

    “Nienawiścią nie można zajechać daleko. Za daleko można”
    Kazimierz Przerwa-Tetmajer

    Zapewne Pan Rostowski świecę chętnie zapali na najbliższej mszy, aby w przyszłości już Pan się za nim, ani rządem nie wstawiał.
    To się chyba nazywa “niedźwiedzia przysługa”?

    Dystansu życzę,
    P>A