Pierwszy kwartał na plusie
Komunikat GUS o zmianie PKB w pierwszym kwartale mógł zdziwić tylko nieprofesjonalistów. Uważam się za umiarkowanego optymistę i oczekiwałem rezultatu tego rzędu. Zespół kierowany przeze mnie w IBnGR miesiąc temu prognozował tempo wzrostu 0,5 proc., GUS oszacował je na 0,8 proc. Jest to pierwszy szacunek, w ciągu roku może on zostać jeszcze skorygowany.
W Polsce przyjęto posługiwanie się tempem wzrostu do kwartału sprzed roku bez eliminacji sezonowości w cenach stałych poprzedniego roku. W połowie maja Eurostat podał szacunki PKB dla krajów Unii w pierwszym kwartale, tyle, że w zupełne innej konwencji. Tempo wzrostu wyliczono w cenach stałych roku 2000 na danych oczyszczonych z sezonowości.
W konwencji stosowanej przez Eurostat polski PKB wzrósł w pierwszym kwartale o 1,9 proc. Jest to wynik najlepszy z dotychczas mi znanych dla krajów Unii. Poprzednio, liderem w Unii był Cypr (1,6 proc. wzrostu), a za Cyprem były Hiszpania i Austria z wynikiem minus 2,9 procenta.
Należy wyrazić żal, że Polska nie dostarcza informacji do Eurostatu razem z większością krajów Unii. Brakuje też informacji między innymi dla Grecji, Szwecji i Finlandii. Z tego, co mi wiadomo, termin podawania komunikatów o PKB wynika z zapisów odpowiednich ustaw. Jestem pewien, że GUS mógłby wcześniej podawać takie komunikaty, gdyby rząd i parlament:
- przywiązywał większą wagę do informacji statystycznej,
- w związku z a, dofinansował statystykę państwową w drodze zwiększenia budżetu dla GUS u z zastrzeżeniem, że PKB musi być liczony wcześniej.
Inwestycja w dobrą statystykę opłaci się bardziej niż wiele innych w administracji państwowej.