Tunel wzdłuż rzeki
W Warszawie wybudowano tunel wzdłuż Wisły. Od początku stał się on tematem drwin kabareciarzy - widać rzeczywistość w kapitalizmie nie jest tak bogata, jak w socjalizmie i kabareciarzom brakuje pomysłów na żarty. Ostatnio, w trakcie kampanii wyborczej wątek ten podjęli przeciwnicy polityczni tych, którym się udało coś w Warszawie wreszcie wybudować z ważnych inwestycji drogowych.
Z tunelu drwią kabareciarze (ich prawo) i sfrustrowani politycy, którzy uciekają od dyskusji merytorycznych. Zupełnie inne opinie reprezentują kierowcy samochodów osobowych poruszający się po Warszawie, w tym autor tego bloga. Zdaniem wielu i moim, była to odważna i potrzebna inwestycja drogowa, która oddzieliła ruch samochodowy na Wisłostradzie od ruchu na Moście Świętokrzyskim. W ten sposób zlikwidowane zostały korki i przejazd przez najbardziej uciążliwy odcinek Wisłostrady. Uroczo wyglądający Most Świętokrzyski ma lokalne znaczenie i przed budową tunelu był niemiłosiernie zatłoczony. Teraz kto chce, ten przejedzie przez most bez tłoku, gdyż nie jest problemem dostanie się z Wisłostrady na most i odwrotnie, z mostu na Wisłostradę. Za usprawnienie ruchu na Wisłostradzie dałbym autorowi pomysłu medal za wybitne zasługi dla Miasta Stołecznego Warszawy i za ochronę środowiska.
Ktokolwiek był w większych miastach Europy, takich jak Paryż czy Madryt, ten widział wiele tuneli równoległych do rzek. Przez rzeki łatwiej jest budować mosty niż tunele, choć i tunele pod rzekami nie są rzadkością. Sęk w tym, że Warszawa ma za mało dróg przelotowych i mnie osobiście drażni narzekanie na znakomity pomysł umieszczenia Wisłostrady w tunelu. Podobne rozwiązanie ma być zastosowane na ciągu ulic Witosa - Sikorskiego - Dolina Służewiecka - Rzymowskiego. Tym razem chodzi o oddzielenie ruchu z przelotowej Trasy Siekierkowskiej od lokalnego ruchu na Stegnach, Służewiu i Ursynowie.
Jestem pewien, że znowu znajdą się, tak jak znaleźli się teraz, pozbawieni wyobraźni wyśmiewacze takiej inwestycji. Powiedzą: kto buduje tunelu w środku miasta zamiast stawiać wiadukty i estakady. Jednym z argumentów za tunelem jest troska o najstarszy w Warszawie kościół św. Katarzyny na Służewiu Górnym. Ponadto, za tunelem przemawia lekko pagórkowaty teren, przez który aktualnie przebiega trzypasmowe przedłużenie Trasy Siekierkowskiej. Poza tym wyrośliśmy z siermiężnego socjalizmu, w którym oszczędzało się na wszystkim, a przede wszystkim na wygodzie ludzi.